Szlakiem żyrardowskich pomników – część pierwsza

Każde miasto pomnikami stoi. Lokalni bohaterowie, znane postacie z historii Polski, czy miejsca pamięci bądź kaźni. Pomniki są wszędzie. Często wpisują się architektonicznie w krajobraz uzupełniając swoim kolorytem przestrzeń, bądź zbytnio nie rzucają się w oczy upamiętniając często tragiczne wydarzenia, jakich nasz kraj przeszedł w swojej historii wiele. Zdarzają się jednak i takie maszkary, nad których stylem, formą i lokalizacją nawet pochylając się i analizując dogłębnie, nie jesteśmy w stanie pojąć co kierowało fundatorami, czy jaki pomysł miał dany artysta realizując często wątpliwej jakości dzieło. Żyrardów, a konkretnie starówka, będą sama w sobie Pomnikiem Historii, szczęśliwie dziś chroniona jest od tychże dziwnej jakości pomników. Ale trzeba przyznać, iż przez te prawie 200 lat istnienia cywilizacji na tym terenie, mieliśmy do czynienia z mniej lub bardziej udanymi próbami uhonorowania, nie dokładnie postaci, a wydarzeń, czy stanów umysłu, jakim bez wątpienia było wznoszenie dziwnych konstrukcji mających upamiętnić kolejne -lecia Polski Ludowej, czy socjalizmu. Tak naprawdę osób, które zasługują na budowanie im pomników w mieście można policzyć na palcach jednej ręki. Karol Dittrich, Karol Hielle, Filip de Girard, hr. Łubieński, no i może jeszcze Paweł Hulka – Laskowski. Może i dobrze, że nie jest ich wielu, gdyż miejsc gdzie można ich uhonorować nie mamy w zanadrzu na tej naszej niewielkiej powierzchni wiele.

PRZED DWORCEM

  1. Ławeczka niepodległości
  2. Pomnik bojownika (zlikwidowany)
  3. Pomnik J. Piłsudskiego (plany)

Spacer śladami żyrardowskich pomników rozpoczynamy, a jakże, z żyrardowskiego dworca, gdzie dziś znajduje się jedna z najnowszych instalacji w mieście – ławeczka niepodległości, postawiona jak w wielu innych miastach Polski na uczczenie odzyskania przez nasz kraj wolności w 1918 roku. Ta niepozorna, interaktywna instalacja jest jedną z ponad stu jakie postawiono w całym kraju. Kwota jaką na ten cel przeznaczono to około 30 tysięcy złotych co w skali całego kraju daje niebagatelną kwotę 4,2 milionów złotych, którą przeznaczono częściowo z budżetu Ministerstwa Obrony Narodowej.
Projekt ławeczki to autorskie dzieło Marty Rosiak z firmy Betonovo, która to firma wygrała konkurs. Kształtem ławeczka ma nawiązywać do czystej kartki papieru, z zapisanym odręcznie przez J. Piłsudskiego słowo „niepodległa”. 80 procent kosztów pokryło MON, a pozostałe 20 procent lokalne samorządy. Oczywiście sam napis to nie wszystko. Jako interaktywna pozwala odsłuchać m.in. „Marsz Pierwszej Brygady” czy przemówienia Józefa Piłsudskiego. Za pomocą kodu QR możliwe jest ściągnięcie materiałów dotyczącego historii Polski. Dodatkowo wyposażona została w ładowarkę, WiFi oraz LED-owe oświetlenie.

Jeszcze nie tak dawno wychodzących z dworca witał kamienny bojownik. Ów pomnik powstał w 1952 roku i wypełniał przestrzeń skweru przez kolejne kilkadziesiąt lat. Lecz dziś już go nie zobaczymy. Na skwerze na wprost wyjścia z dworca do 2018 roku mogliśmy oglądać pomnik mężczyzny trzymającego z dłoni sztandar, projektu F. Habdasa. Pomnik ten miał upamiętniać bojowników GL, którzy 19 czerwca 1943 roku dokonali przed dworcem ataku na konwojentów z zakładów żyrardowskich wiozących wypłaty dla pracowników, w skutek czego oraz w wyniku działań odwetowych, śmierć poniosło wiele niewinnych osób, a setki wysłano do obozów. Pierwotnie pomnik miał zamocowaną tablicę, która szybko zniknęła, aczkolwiek w ramach akcji dekomunizacyjnej, nawet bez tej tablicy pomnik swoim tematem gloryfikował opcje komunistyczną i zniknął, podobnie jak tablice dotyczące czołgistów radzieckich.

Nie możemy jednak przejść dalej w naszej wyprawie nie wspominając o pomniku, który planowo miał stanąć tym miejscu. Plan i koncepcja tego pomnika pojawiły się w umysłach lokalnych urzędników, którzy zamarzyli sobie wypełnić puste miejsce po bojowniku i uhonorować postać, która tuż obok ma już swoją ulicę, Józefa Piłsudskiego. Zorganizowano nawet konkurs na opracowanie koncepcji pomnika, która został rozstrzygnięty w kwietniu 2018 roku. Laureatami zostali Mariusz Białecki i Aleksander Konarski z ASP w Gdańsku za co otrzymali 10 tys. złotych. Pomnik miał powstać na 100-lecie odzyskania niepodległości i jak widać nie powstał. Warto jeszcze nadmienić, iż pomnik Piłsudskiego to drugi pomysł zespołu ds. upamiętniania historii miasta Żyrardowa. Pierwsza dotyczyła usunięcia pomnika gwardzisty i zastąpienia go metalową płaskorzeźbą, przedstawiającą żyrardowską starówkę.  Wpierw jednak podjęto stosowną uchwałę, z dnia 30 listopada 2017 roku, przeznaczając 400 tysięcy złotych z budżetu miasta, a na resztę niezbędnych środków postanowiono w przyszłości wysłać na ulice przedstawicieli w osobach: Jerzego Jankowskiego, Marcina Rosińskiego i Artura Krajewskiego, którzy mieli zbierać środki od mieszkańców miasta, aby dofinansować budowę pomnika.
Z żyrardowskiego dworca kierujemy się w prawo i podążamy ulicą Bohaterów Warszawy, aż do popularnego „elektryka”.

4. Kamień pamiątkowy na terenie „elektryka”

To tu, pomiędzy drzewami znajduje się kolejny symboliczny pomnik, a konkretnie jeden z kilku pamiątkowych głazów, jakie napotkamy podczas naszego spaceru. Obelisk ten został postawiony ku czci i upamiętnieniu żołnierzy walczących we wrześniu 1939 roku, a więzionych przez hitlerowców w obozach jenieckich, które Niemcy ulokowali m.in. na terenie dzisiejszej szkoły. W 40 rocznicę agresji na Polskę, czyli w 1979 roku został on odsłonięty i stoi w tym miejscu już ponad 40 lat.
  
Sprzed „elektryka” kierujemy się do najdalej wysuniętego na północ symbolicznego obeliska, a konkretnie na teren wydm.

5. Kamień pamiątkowy na terenie wydm

Tu, przy drodze gruntowej, mającej szumną nazwę alei Wyzwolenia, znajduje się kolejny pomnik pamięci poległych podczas II wojny światowej. Otóż tu, na terenie wydm, tuż przed Międzyborowem, Niemcy upatrzyli sobie jako jedno z miejsc, gdzie rozstrzeliwano mieszkańców Żyrardowa, bez procesu, niewinnych często po niewiarygodnych torturach.  

Stąd, dochodzimy do ulicy Wincentego Witosa i skręcając w ulicę Michała Kleofasa Ogińskiego zmierzamyw kierunku pierwszego z żyrardowskich cmentarzy, żydowskiego.

6. Pomnik Zagłady na terenie cmentarza żydowskiego

To tu znajduje się kolejny pomnik, postawiony ku czci ofiar Holokaustu. Dziś, na zadbany kirkut możemy dostać się furtką od ulicy Józefa Mireckiego. Ale nie zawsze tak było. W 1941 roku został nieformalnie zamknięty i tak na wpół legalnie funkcjonował, aż do 15 września 1964 roku, do momentu podjęcia formalnej decyzji Wojewódzkiej Rady Narodowej zamykającej to miejsce pochówku, które na tamten czas było bardzo zniszczone, nieogrodzone, a macewy poprzewracane i częściowo wywiezione, ot choćby do utwardzenia podjazdu pod szkołę muzyczną.
Dziś, już od wejścia rzuca się w oczy wysoki pomnik zwieńczony płomieniem unoszącym się ze znicza. To monument, który odsłonięto w 1967 roku, pomnik ku czci Ofiar Zagłady. Na nim umieszczono tablicę pamiątkową z napisami po polsku i hebrajsku:



Cześć pamięci męczenników Żyrardowa, zamordowanych przez hitlerowskich ludobójców

Z drugiej strony zaś wyryto po angielsku napis ku pamięci Samuela Meppena, dzięki którego działaniom cmentarz odnowiono i przywrócono mu godny stan.

„Pamięci Samuela Meppena (1894–1975), jego niestrudzone wysiłki pomogły odbudować ten cmentarz”.

Z terenu cmentarza żydowskiego to tylko kawałek drogi na teren cmentarza katolickiego, gdzie możemy odnaleźć kilka symbolicznych pomników, na które warto zwrócić uwagę, ale o tym w kolejnym odcinku.

 359 total views,  1 views today

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *